Wybory to czas refleksji i ważnych decyzji

Dużymi krokami zbliża się czas październikowych wyborów. Zanim jednak postawimy krzyżyk na karcie wyborczej  powinniśmy przyjrzeć się rzeczywistości, która nas otacza – zrobić mały demokratyczny rachunek sumienia.  Może zaskoczę, ale nie mam na myśli wyliczanki nowych dróg i chodników.

 

Gmina Jarocin to specyficzne miejsce na samorządowej mapie Polski.

Może jest coraz bardziej kolorowo, może na pierwszy rzut oka nie jest gorzej niż u sąsiadów. Patrząc jednak na Jarocin z perspektywy mieszkańca i jego codzienności, która go otacza, to nie jest już tak kolorowo, bo największym pracodawcą w regionie jest samorząd, a alternatywy w okolicy w zasadzie brak.

Taka struktura zatrudnienia w gminie, gdzie burmistrz przez służbowe uzależnienie może wpływać na zachowania i decyzje większości mieszkańców i ich rodzin może skutkować powstaniem chorej struktury władzy, której bliżej do sadystycznej dyktatury niż normalnej demokracji samorządowej, w której wyborcy w sposób wolny i nieskrępowany decydują o losie swojej małej ojczyzny.

Nieprzypadkowo wracam więc do referendum – bardzo istotnego wydarzenia sprzed 3 lat, którego celem było odwołanie urzędującego burmistrza i radnych. Doskonale pamiętamy zniechęcającą do udziału w referendum propagandę rządzących Gminą Jarocin. Dużo gorszy niesmak powodowały docierające do nas informacje o wywieraniu presji na urzędników, pracowników oświaty, i gminnych spółek, czy wykorzystania monitoringu do inwigilacji osób wchodzących do lokali referendalnych.

Czy dzisiaj w przeddzień wyborów samorządowych burmistrz Pawlicki będzie na wzór referendum namawiał swoich zwolenników do tego, aby zamiast 21 października pójść do urn – poszli na spacer, lub pozostali w domach? Czy fakt istnienia monitoringu miejskiego wykorzysta do zniechęcania wyborców do udziału w akcie demokratycznym?

Zdecydowanie nie!

Myślę, że podobnie, jak „Jarociński Ruch Samorządowy” będzie on namawiał wyborców do czynnego udziału w wyborach. Różnica polegać będzie jednak na tym, że Adam Pawlicki będzie liczył na to, że wyborcy rozgrzeszą go i zapomną o niecnych wobec nich działaniach.

Natomiast my – ludzie wolni apelujemy, aby stawiając krzyżyk na karcie wyborczej nie myśleć tylko o obietnicach wyborczych, ale wystawiając demokratyczny rachunek za ostatnie lata rządów burmistrza spowodować to, że nasza mała ojczyzna – Gmina Jarocin ponownie stanie się ostoją demokratyczną, a jej mieszkańcy nie będą musieli obawiać się ograniczania należnych im praw obywatelskich.

Walczak Jerzy