„Mieszkanie +” w Jarocinie to propaganda czy zwykła ściema?

Ostatnie dni kwietnia tego roku dla kilkudziesięciu rodzin były czasem szczególnym, bo wprowadziły się one do nowo wybudowanych mieszkań w Siedleminie i najprawdopodobniej jest im obojętne to, jakie mechanizmy finansowe przy budowie ich mieszkań wykorzystano.

            Lokalne media kojarzone i powiązane rodzinnie z rządzącymi gminnym samorządem – uparcie w swych publikacjach twierdzą, że to efekt rządowego programu realizowanego przez „PiS”. Burmistrz Pawlicki też sugeruje, że ta inwestycja to efekt „Mieszkania +”.

 

 

            Prawda jest zgoła inna i zdecydowanie bliższa jest programom finansowym – wymyślonym i wdrożonym przez rząd koalicji PO i PSL – „Fundusz Mieszkań na Wynajem” i „Fundusz Municypalny”. Podobne mechanizmy jak w Jarocinie zastosowano w Kępnie i Sulęcinie.

            Nie ma już sensu kolejna analiza i porównanie różnic pomiędzy tymi projektami, choć zawsze warto powtarzać rzecz najistotniejszą z punktu widzenia samych lokatorów, że nie mają oni w Jarocinie żadnej perspektywy stania się właścicielem wynajmowanych od kwietnia lokali, co gwarantuje lokatorom rządowy program „Mieszkanie +”.

            Chciałbym jednak zwrócić uwagę na inny – bardzo istotny efekt polityczny budowanych w Gminie Jarocin mieszkań czynszowych. Wydawać by się mogło, że politycy rządzącej Polską formacji zjawią się tłumnie w Siedleminie na finiszu tak istotnego z ich punktu widzenia pilotażowego programu mieszkaniowego. Była przecież okazja zrobić sobie fotkę, wypiąć pierś do orderów, zaistnieć we wszystkich mediach i przez kolejne dni chwalić się tym, jak to pięknie i skutecznie wchodzi w życie program mieszkaniowy rządu PiS.

            Przez kilka dni przed przekazaniem siedlemińskich mieszkań lokatorom krążyła po Jarocinie plotka o tym, że zaszczyci tą uroczystość swą obecnością premier Morawiecki,  lub Beata Szydło. Byli też tacy, którzy spodziewali się samego prezesa Kaczyńskiego. Wydawało się, że murowanym gościem będzie kolega Adama Pawlickiego – Minister Gowin. Niestety, skończyło się tylko na plotkach.

            Czyżby rządowi doradcy uświadomili premiera i jego partyjne otoczenie, że „M+” w Jarocinie to zwykła ściema i firmowanie swoim wizerunkiem efektów programów mieszkaniowych wymyślonych i wdrażanych przez konkurencję polityczną może okazać się politycznym niewypałem?

            Chyba dla wielu zaskoczeniem jest w tej sprawie postawa krajowych, jak i naszych lokalnych struktur PO i PSL, które w milczeniu przyjmują zawłaszczanie przez konkurencję polityczną ich pomysłów i wcielonych w życie programów ułatwiających samorządom budowę mieszkań czynszowych. Przecież to zwykłe polityczne kłamstwo i plagiat.

   Walczak Jerzy