Po co nam nowe autobusy skoro…?

W ostatnich samochwałach, które dotarły do mnie wraz z „Wieściami z wycieraczki” znalazłem informację o „sukcesach” prezesa Musielaka w miejskiej spółce autobusowej. Oczywiście, że prezes może się chwalić, ale nie powinien pewnych faktów przemilczać.

Przemysław Musielak, jak przystało na „podwładnego” Adama Pawlickiego chwali się wyemitowanymi obligacjami, ale też zakupami.

 

VOLVO za dwie bańki już mamy, a kolejne podmiejskie autobusy za 4,8 miliona już jadą. Powinny dotrzeć do nas przed końcem października. Którego roku? Tego już nie wiemy.

Bardziej istotną wątpliwość niosą jednak informacje ze strony internetowej spółki, z której dowiadujemy się, że prezes Musielak postanowił zlecić firmie zewnętrznej usługi lokalnego transportu zbiorowego, polegającą na obsłudze linii autobusowych: 15,17A, PJ, J.

Prezes oczekuje, że oferent będzie świadczył usługi na tych liniach  od dnia 22.10.2018r. do dnia 31 grudnia 2019r.

Po co więc nowe autobusy za blisko 5 milionów?

Czyżby rachunek ekonomiczny przekonał zarząd spółki, że taniej jest nająć inną firmę, niż samemu świadczyć usługi? Tylko po co nam taki zarząd i rada nadzorcza, którzy będą tylko pośrednikami pomiędzy gminną kasą, a ich podwykonawcą?

Niemniej jednak, gdy czytamy specyfikację zamawiającego, to nietrudno się domyśleć, które autobusy widoczne na naszych ulicach spełniają oczekiwania prezesa Musielaka. Jedne z połączeń muszą obsługiwać autobusy żółte, ale inne linie takiego wymogu już nie mają. Ważna jest długość i inne szczegóły, ale wąs kierowcy nikomu chyba już nie przeszkadza. Kończąc lekturę zamówienia zawiodłem się, bo nie przeczytałem w nim numerów rejestracyjnych pojazdów, które prezes widziałby na liniach 15,17A, PJ, J.

Ustawa o samorządzie gminnym nie nakazuje samorządom tworzenia komunalnych firm transportowych. Wystarczy, gdy gmina taki transport zapewni, chociażby zlecając takie usługi. Robią tak chociażby nasi sąsiedzi.

Czyżby przymiarki prezesa Musielaka miały sondować możliwość odejścia Gminy Jarocin od własnego transportu lokalnego na rzecz rozwiązań podobnych do tych, jakie funkcjonują w Jaraczewie, czy Żerkowie?

siwz

Walczak Jerzy