Organizacyjna klapa festiwalu

„Jarocin Festiwal” przez wiele lat jego organizacji stał się marką – kluczową w promocji naszego regionu. Przeżywał swoje lata ogromnej popularności, ale pamiętamy też smutny czas lat dziewięćdziesiątych, gdy nie organizowano festiwalu.

Historia festiwalu to też ogromny skok technologiczny. Pamiętamy drewniane sceny, czy występy  artystyczne na przyczepach rolniczych, ogromne skrzynie rezonansowe i kiepskie oświetlenie.

Dzisiaj artyści występują na lekkich, mobilnych, składanych scenach, a oświetlenie i nagłośnienie realizujemy na sprzęcie z najwyższej półki.

Połączenie nowych technologii i kontraktowanie przez Gminę Jarocin profesjonalnego organizatora imprezy spowodowało, że zainteresowanie  imprezą – mimo sporej konkurencji było coraz większe.

Niestety, ostatnie kilka lat, to zupełnie nieudana próba poszukiwania nowej formuły festiwalu organizowanego nie przez profesjonalną agencją artystyczną, lecz przez jarocińskie muzeum. 

Gdy po ostatnich chudych dla festiwalu latach burmistrz Pawlicki zapowiedział zdecydowaną zmianę, to z czasem okazało się, że jest jeszcze gorzej, bo już sama decyzja o tym kto zajmie się organizacją imprezy i w jakiej formie zostanie organizator wyłoniony nie może doczekać się finału, a do festiwalu pozostały już tylko trzy miesiące.

Dzisiaj znamy tylko datę imprezy i miejsce jej organizacji, a jeśli chodzi o organizatora, to burmistrz często miesza w swych „zaznaniach”. Raz mówi o przetargu na wyłonienie organizatora, a innym razem powierzyć chce organizację imprezy różnym miejskim spółkom komunalnym w kooperacji z muzeum, które wcześniej z tych działań wykluczył.

Dzisiaj możemy być pewni, że bez względu na to, jakie zapadną decyzje, to organizacja festiwalu powierzona zastanie instytucji, która ma żadne, lub iluzoryczne doświadczenie w organizacji podobnych wydarzeń.

Odpowiedzialność za tą sytuację spoczywa w całości na barkach burmistrza Pawlickiego, który z jednej strony „chciałby świecić przykładem”, a z drugiej strony swą nieodpowiedzialną postawą doprowadził do najpoważniejszych w historii zaniedbań i zaniechań w przygotowaniach kolejnej edycji festiwalu.