Braki w wiedzy czy celowe wprowadzanie radnych w błąd?

Obrady ostatniej styczniowej sesji miejskich rajców zdominowały uchwały związane ze zbywaniem gminnej kanalizacji deszczowej spółce PWiK oraz zakup od niej przez Gminę Jarocin nowo wybudowanego gazociągu.

Cel operacji był taki, aby Gmina mogła ów majątek spieniężyć sprzedając go spółce gazowniczej i w ten sposób zasilić samorządową kasę.

Oczywiście pytania i wątpliwości padały tylko z ust radnych opozycyjnych: Tomasza Klauzy i Zbigniewa Surdykowskiego.

Wątpliwości te w kilku zdaniach próbował rozwiać zastępca burmistrza Pawlickiego – Bartosz Walczak.

Pozwolę nie zgodzić się ze stwierdzeniem Bartosza Walczaka, że Gmina Jarocin nie mogła realizować tej inwestycji, bo nie ma tego w swych zadaniach i dlatego zleciła to zadanie spółce PWiK.

Art. 7.1 ustawy o samorządzie gminnym mówi m.in. o tym, że zadania własne gminy obejmują sprawy związane z zaopatrzeniem mieszkańców w wodę, kanalizację, ale też zaopatrzeniem w energię elektryczną i cieplną oraz gaz.

Cel przekazania tego zadania do gminnej spółki był moim zdaniem zupełnie inny i dotyczył finansowania budowy gazociągu oraz sposobu spłaty powstałych po stronie spółki, a nie Gminy Jarocin zobowiązań dłużnych, bo gdy pożycza gmina to powstaje wówczas dług, a gdy to robi spółka, to burmistrz raty kredytu, czy wykup obligacji nazywa inwestycją i mocno się tym chwali, a w mojej ocenie dług zawsze jest długiem i to bez względu na to, jak go nazwiemy.